Dresden Weihnachtsmarkt 2018

Przygotowania do tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia nie mogłyby się udać bez wizyty na jednym z niemieckich jarmarków. Tym razem wybraliśmy się do Drezna.

Pomimo perspektywy spędzenia aż 8 godzin w samochodzie zdecydowaliśmy się na jednodniową wycieczkę. Ceny noclegów (połowa grudnia to zapewne najdroższy możliwy wybór) skutecznie wyleczyły nas z pomysłu dłuższego pobytu, lecz pozytywne wrażenie jakie zrobiło na nas miasto sprawiło, że mamy wielką ochotę wrócić!

Możliwości dojazdu z Poznania jest kilka, my wybraliśmy wariant zjazdu z autostrady tuż za przejściem granicznym w Świecku, przejażdżkę klasyczną, niemiecką krajówką i podłączenie się do autostrady nr 13. Błędem było natomiast wjeżdżanie do centrum miasta samochodem. „Okazało się”, że nie tylko dla nas sobota ósmego grudnia była niezwykle atrakcyjnym terminem odwiedzenia stolicy Saksonii.

Znalezienie wolnego miejsca parkingowego w centrum graniczyło z cudem. Największe centra handlowe ulokowane między głównymi ulicami były tak przepełnione, że po prostu zamknięto parkingi. Musieliśmy cofnąć się się za kolejowy pierścień okalający północno-zachodnią stronę śródmieścia. Na szczęście znaleźliśmy wielopoziomowy parking w przystępnej cenie 10 euro za dobę, na którym znalezienie wolnego miejsca też nie było łatwe!


View Larger Map

Stamtąd ruszyliśmy pieszo do barokowego kompleksu Zwinger znajdującego się tuż nad Elbą. Dwa największe jarmarki (Neumarkt oraz Altmarkt) były tuż obok, w zasięgu kilkuminutowego spaceru.

See full screen

Fakt, że między straganami nieraz ciężko było swobodnie się przemieszczać, a z nieba zamiast śniegu padał deszcz nie sprawiły jednak, abyśmy mieli z Dreznem jakiekolwiek negatywne skojarzenia. Co więcej! Wrócimy tutaj na pewno wiosną lub latem. Jesteśmy przekonani, że miasto zaoferuje nam jeszcze więcej. Tymczasem wciąż pamiętamy smak grzanego wina i zapach piernika!